Listopad 2012:
+gry:


* Disgaea DS - Mimo, iż jest to mój pierwszy kontakt z tą serią, to muszę zadeklarować, iż stałem się jej wielkim fanem. Kretyński humor (demon, którego słabością są duże biusty, pingwiny-służący, mech o imieniu czwartek), levelowanie do 9999 poziomu, 1milion Hit combo, długaśny gameplay i wciągająca rozgrywka - koniecznie muszę zasmakować pozostałe części, bo system wręcz się prosi o nowe mapy i wrogów, których chaiłbym pokonać :)
+film

*Argo - Affleck jako aktor sprawdza się średnio, lecz jako reżyser wręcz idealnie. Od czasów Frost/Nixon, żaden "gadający" film, nie trzymał mnie tak w napięciu, więc tym bardziej warto poznać historię konfliktu irańsko-amerykańskiego (w latach 70) i jego skutków.


*Butter - typowy familijny film, gdzie główna oś fabuły kręci się wokół rzeźbienia w maśle. Dla paru zabawnych tekstów i pseudo lesbijskiej sceny z oliwią wilde można zassać, choć i tak zapomnimy o tytule następnego ranka.

*The Man from nowhere - koreańska próba uchwycenia procederu handlowania ludźmi i ich organami przepełniona niezliczoną ilością brutalności? SUPER! Do tego rewelacyjne sceny walki, trzymająca w napięciu fabuła i dające po nereczkach zakończenie - cholernie miodna pozycja.
*The Man with Iron Fists - Jednym zdaniem - Afro Samurai w realu; z tego względu trzeba przygotować się na nieporawdopodobne sceny walki (są tak głupie), absurdalnych wrogów, CGI krew, duże ilość rapu i niedorzeczności fabuły. Ja tam lubię takie bzdurki, więc bez większego problemu obejrzałem i dobrze się bawiłem. Reszta może nie wytrzymać natłoku głupoty płynącej z tego tytułu.
+komiks
*Spider man (od brand new day do - 577) - przyznam szczerze, że dałem serii drugą szansę, gdyż za pierwszym razem nie mogłem pogodzić się z faktem iż



A nie grudzień?
+filmy
#7 psychopatów
O tym że to nie jest typowy film sensacyjny mogłem się domyślić że występuje tam Tom Waits. Ale to co dostałem i tak przerosło moje oczekiwania. Ten film jest dziwaczny, przebija się przez 4 ścianę, siada na widowni i komentuje sam siebie. Do tego fabularna wolta i odpowiednie dawki humoru, akcji i odrobiny prawdziwego dramatu. Wart obejrzenia i przemyślenia.
+seriale
Zamiast serialu oglądam teleturnieje. Z tym że teleturnieje brytyjskie prowadzone przez Stephena Fry i Jimmi'ego Carra. Ten pierwszy prowadzi "Qi" teleturniej który jest czymś o czym TVP może pomarzyć: intelignetna, zabawną, EDUKACYJNĄ grą w której pytania są tak trudne że punkty dostaje się za ciekawe odpowiedzi i popisywanie się wiedzą.
Carr prowadzi dziwaczne show na koniec roku i dekad o tym co wydarzyło się w ciągu ostatnich 12 miesięcy/10 lat.
Gośćmi w obu przypadkach są komicy którzy nie czytają swoich tekstów z promptera. Porządna rozrywka nie szczerząca sztucznie zębów.
+książki/komiksy

#Kapelusz pełen nieba
W przekładzie Cholewy. Słyszałem głosy że ponoć poprzednie było zabawniejsze a Cholewa niezbyt się stara. Dla mnie nowe wersje imion i Fik Mik pigle były tak nieznośne że ta wersja jest świetna i zdecydowanie bardziej czytańniejsza.
+gry
# Hitman:Rozgrzeszenie.

Ta gra dostaje 9/10? Wszyciu! Plansze są źle zaprojektowane, skrypty oskryptowane tak że można obejść się bez kawy czekając na coś co "powinno się" wydarzyć ale nie wydarzy bo jesteśmy o 20 cm za daleko magicznego włącznika skryptu. Do tego dochodzą misje które nie są z tej gry (jest na przykład taka w której mamy uzbierać na strzelnicy więcej punktów niż jakaś tam postać) oraz elementy z Red Dead Redemption i Assasin Creeda. Usunięto mapy, które w M.O. zabójcy są dość przydatne, co spowodowało że każda plansza to zwiad bojem "co gdzie jest i jak wygląda plan piętra". Gra jest frustrująca przez swoje błędy i niedopracowanie (tym nazywam fakt ze zabicie 7 ochroniarzy miną przeciwpiechotną+beczką z benzyna+butlą z gazem nie skutkuje niczym poza punktami ujemnymi bo kolesi 10 metrów dalej wcale ten wybuch nie zainteresował). Oraz cholerne zbieractwo. Tak, zabiliśmy kogoś i mamy punkty ujemne? Nic trudnego wystarczy znaleźć żelazko, metalową rurkę i śrubokręt żeby na końcowym ekranie wynik się zwiększył. Co to jest? Curse of monkey Island czy skradanka?
Fotka z filmu z elefantem bo ta część jest tak samo Hitmanowa jak ten film.
#Dark Souls

JAPONFAN
No comments:
Post a Comment